faworki warszawa

Tłusty czwartek jak z Bajki!

Już za chwilę Wielki Post, który dla wielu z nas jest okresem wstrzemięźliwości. Jednak tuż przed nim, 23 lutego, długo oczekiwany zarówno przez łasuchów, jak i osób ściśle dbających o dietę - tłusty czwartek. Ten jeden dzień, kiedy pączki smakują jeszcze lepiej niż zwykle i kiedy możemy zajadać się nimi w takich ilościach, w jakich chcemy. A jak tłusty czwartek to, a jakże, z Bajką, gdzie od lat pielęgnujemy tradycję wyjątkowych wypieków przygotowywanych specjalnie na ten dzień!

 Na początek faworki...

Chrusty, chruściki, kreple, faworki – różnie nazywane, ale tak samo smaczne niezależnie od regionu, w którym się je przyrządza. Co ciekawe, powstały – jak głosi legenda – przed błąd cukiernika, który chciał pierwotnie przygotować pączki, ale nie wszystko poszło zgodnie z jego planem. Jednak takie błędy można wybaczyć! Choć faworki są nieco mniej pożądane od pączków, to właśnie od nich polecamy rozpoczęcie tłustego czwartku. Dlaczego? Bo kruche i posypane cukrem pudrem pozwolą nabrać apetytu i poprawią humor z samego rana. A w Bajce smażymy je tradycyjnie – na smalczyku, co jest przy okazji zdrowsze!

...a na deser – pączki!

Czym byłby tłusty czwartek bez pączka? Prawdopodobnie tym, czym Boże Narodzenie bez opłatka albo Wielkanoc bez pisanki. Tym jedynym w swoim rodzaju wypiekiem zajadali się podobno nawet starożytni Rzymianie, a obecnie uwielbiamy je nie tylko my – na całym świecie występują pod różnymi postaciami i nazwami – donut, lokma, oliebol... W czym tkwi ich sekret? W lekkości, słodkości i wspaniałym nadzieniu. W Bajce sercem pączków są wieloowocowa marmolada, przygotowywana z odpowiednio selekcjonowanych owoców oraz płatki róży – jak tradycja nakazuje.

Słodkiego czwartku!

Zapraszamy Państwa do Cukierni Bajka, polecając wyjątkowe wypieki i przypominając staropolski przesąd – kto nie zje w tłusty czwartek ani jednego pączka, temu cały rok nie będzie się wiodło! A starych porzekadeł nie wolno lekceważyć...